Historia
HISTORIA KLUBU I SIATKÓWKI W ZAWIERCIU
Początki klubowej siatkówki w Zawierciu sięgają 1957 roku. To właśnie wtedy założono klub MKS Zawiercie, który został zgłoszony do rozgrywek klasy A. Trenerem został Marian Bartolewski, nauczyciel wychowania fizycznego w I Liceum Ogólnokształcącym w Zawierciu, a w składzie znaleźli się jego najzdolniejsi uczniowie: Stanisław Komander, Zygmunt Kozieł, Marek Masłowski, Czesław Duda, Zdzisław Sadowski, Andrzej Wiatr i Czesław Miklas.
Nowy zespół potrzebował pięciu lat na wywalczenie awansu do III ligi. Skład uzupełnili wtedy kolejni wychowankowie zawierciańskiego liceum: Włodzimierz Jurczyk, Janusz Furgacz, Sławomir Małecki, Bogdan Oruba, Bogdan Bańka i Krzysztof Skóra. Podopieczni Mariana Bartolewskiego rywalizowali w tym czasie z drużynami takimi jak Płomień Milowice, Niwka Modrzejów, GKS Grodziec oraz GKS Katowice, w których występowali zawodnicy dobrze znani siatkarskim kibicom, m.in. Waldemar Wspaniały i Andrzej Urbański.
Młodzież z I LO stanowiąca trzon MKS-u Zawiercie zaczęła odnosić pierwsze sukcesy. W 1964 roku wywalczyła złoto w kategorii młodzików na Mistrzostwach Polski Szkół Średnich w Piłce Siatkowej. W składzie mistrzowskiej drużyny byli Włodzimierz Wnuk, Zdzisław Sierka, Wojciech Dusza, Zbigniew Stecz, Andrzej Wuczyński, Marian Gajda, Jerzy Pawlik i Andrzej Kukułka. W kolejnym roku doszło do sporych zmian kadrowych, ponieważ część zawodników nie mieściła się już w kategorii wiekowej młodzików. Mimo tego, sukces ten został powtórzony w Olsztynie. Mistrzostwo obronili wtedy Andrzej Wuczyński (kapitan zespołu), Zenon Rodzaj, Andrzej Witowski, Marek Kowalski, Andrzej Kapitański, Andrzej Mazurkiewicz, Witold Sobaczyński, Jan Węcel, Kazimierz Okraska, Janusz Madejski oraz Marian Kustra.
Pasmo dobrych wyników zostało przerwane w 1966 roku. Podczas zawodów w Tomaszowie Mazowieckim zawiercianie ulegli gospodarzom w półfinale mistrzostw Polski (2:3) i odpadli z walki o złoto. Rok później sytuacja powtórzyła się w Łodzi, gdzie również po tie-breaku przegrali rywalizację o finał z lokalną Anilaną. Na dodatek, zawodnicy po zakończeniu nauki w liceum i rozpoczęciu studiów decydowali się na opuszczenie Zawiercia i dołączenie do zespołów takich jak AZS Częstochowa, AZS Gliwice, Górnik Kazimierz i Kolejarz Katowice.
Skład zawierciańskiego klubu został uzupełniony między innymi przez Wojciecha Wronę, Marka Lipsia oraz Zdzisława Rogonia i pod nazwą LZS Zawiercie występował w lidze międzywojewódzkiej. Chociaż pojawiły się wtedy szanse na awans do II ligi, to władze nie zezwoliły na połączenie się z Wartą Zawiercie. Sam zarząd LZS-u nie posiadał natomiast wystarczających funduszy na prowadzenie zespołu występującego w wyższej klasie rozgrywkowej. W 1969 roku rozpoczęły się rozmowy o przyszłości zawierciańskiej siatkówki. Zostały jednak przerwane przez śmierć trenera Mariana Bartolewskiego, który w kwietniu 1970 roku zginął w wypadku samochodowym.
Schedę po tragicznie zmarłym szkoleniowcu przejął jego wychowanek, Bogdan Oruba. To właśnie z jego inicjatywy w 1972 roku doszło do powstania męskiej sekcji siatkarskiej w klubie Warta Zawiercie. Podobnie jak w przypadku MKS-u, szeregi zespołu zasilali uczniowie I Liceum Ogólnokształcącego. W latach 1971-1981 jego zespół osiągał spore sukcesy, a trenowało w nim wielu utalentowanych siatkarzy. Najbardziej znanym jest Władysław Kustra. Wychowanek MKS-u Zawiercie grał później w AZS‑ie Częstochowa, Beskidzie Andrychów oraz portugalskim SC Espinho. Był także reprezentantem Polski. W biało-czerwonych barwach rozegrał 111 spotkań i trzykrotnie zdobył srebrny medal mistrzostw Europy: w Belgradzie (1975), Helsinkach (1977) oraz Paryżu (1979).
Drużyna pod wodzą Bogdana Oruby najpierw występowała w klasie B okręgu Częstochowa, a w 1974 roku awansowała do ligi okręgowej. Debiut na wyższym poziomie okazał się nieudany i zaledwie po sezonie zawiercianie zaliczyli spadek do klasy B. Do okręgówki wrócili w 1976 roku i tym razem zagrzali w niej miejsce na dłużej. Po 8 latach wywalczyli natomiast awans do klasy międzywojewódzkiej.
Równolegle sukcesy pojawiały się w siatkówce młodzieżowej. W 1981 roku pracę z młodymi adeptami rozpoczął Paweł Kozłowski. Pierwszy sukces przyszedł jeszcze w tym samym roku. Młodzicy zostali wicemistrzami województwa śląskiego, a w finale przegrali z Fasamą Tychy. W srebrnej drużynie znaleźli się Marek Kozieł, Bogusław Gębski, Paweł Wyderka, Artur Grabowski, Marcin Buczek, Dariusz Madej, Jarosław Grzybowski, Paweł Wójcik, Jarosław Miśta, Marek Maślanka i Wiesław Kwiatkowski. Rok później juniorzy młodsi zajęli trzecie miejsce w mistrzostwach województwa śląskiego. Wyprzedziły ich jedynie Płomień Milowice i Fasama Tychy. W tym samym roku uczniowie z I LO zajęli drugie miejsce w mistrzostwach rejonu.
W 1983 roku juniorzy młodsi poprawili ten rezultat i zostali mistrzami Śląska, a ten sukces zagwarantował im udział w półfinałach mistrzostw Polski. Rok później wygrali turniej półfinałowy i awansowali do kolejnego etapu, którym był finał w Poznaniu. Zawiercianie zajęli w nim 5. miejsce, a Marek Kozieł został powołany na zgrupowanie reprezentacji Polski, która przygotowywała się do mistrzostw Europy we Francji. W tym samym roku nieźle spisali się także juniorzy starsi. Najpierw zajęli 2. miejsce w mistrzostwach Śląska, a wyprzedził ich jedynie GKS Jastrzębie. Udział w ogólnokrajowych rozgrywkach zakończyli natomiast na półfinale mistrzostw Polski, w którym zajęli 4. miejsce. W kolejnych latach najpierw powtórzyli wicemistrzostwo województwa, a rok później zostali mistrzami.
W 1986 roku półfinały mistrzostw Śląska rozgrywane były w Zawierciu, a gospodarze okazali się najlepsi, a następnie wygrali finał w Gliwicach, zdobywając po raz kolejny tytuł mistrza województwa. W składzie znaleźli się: Marek Kozieł, Bogusław Kuszak, Paweł Wyderka, Arkadiusz Pompka, Tomasz Wnuk, Arkadiusz Lenartowicz, Zbigniew Macioł, Artur Grabowski, Andrzej Dubak, Konrad Sytniewski i Paweł Kratochwil.
Stabilna pozycja zawierciańskiej siatkówki spowodowała, że Warcie udało się pozyskać ważnego sponsora – Przędzalnię Przyjaźń w Zawierciu. W sezonie 1985/1986 drużyna występowała w klasie międzywojewódzkiej (grupa I) i zajęła świetne drugie miejsce. Trenerem zespołu był Marian Kustra, były zawodnik AZS-u Częstochowa oraz kadry Śląska. W barażach zawiercianie walczyli o awans do II ligi. Zajęli jednak dopiero 5. miejsce, a wyprzedzili ich BBTS Bielsko-Biała, Górnik Radlin, AZS UŚ Katowice i Górnik Jaworzno. Zespół z Zawiercia brał udział także w Pucharze Polski.
Na awans do II ligi trzeba było poczekać kilka lat. Dopiero w sezonie 1992/1993 Warta awansowała do turnieju półfinałowego baraży o II ligę. Zawody rozgrywane były w Legnicy w dniach 26-28 marca 1993 roku. Zawiercianie zajęli drugie miejsce, tuż za gospodarzem, AZS College Legnica. Pozwoliło to na awans do turnieju finałowego w Szczytnie. Warta pokonała tam wszystkich trzech rywali (były to miejscowa Gwardia, Stoczniowiec Gdańsk i Okocimski Brzesko) i wywalczyła upragniony awans do II ligi.
Na szczeblu centralnym zawiercianie zadebiutowali pod nazwą CTH Warta Zawiercie. Sponsorami klubu – oprócz Centrali Techniczno-Handlowej – były wtedy Huta Zawiercie, Przędzalnia Przyjaźń, Zakłady Brodzik-Dominik, Królmet, BODEKO, HZ Serwis oraz Zakłady Tkanin Technicznych Stomil. Trenerem zawierciańskiej drużyny pozostał Marian Kustra, którego wspierał Bogusław Oruba. Pierwszy sezon w II lidze Warta mogła uznać za bardzo udany. Zakończyła go na drugim miejscu, a w barażach o grę w I lidze przegrała z Rakowem Częstochowa. W sezonie 1994/1995 uplasowała się natomiast na trzecim miejscu. Wyprzedziły ją Bzura Ozorków i Górnik Jaworzno. Do zwycięzcy klub z Zawiercia stracił osiem punktów.
Chociaż wyniki w II lidze były bardzo obiecujące, to sezon ten był początkiem końca zawierciańskiej siatkówki na wiele lat. Coraz większym zainteresowaniem wśród mieszkańców cieszyła się piłka ręczna, a ze sponsorowania Warty wycofała się Przędzalnia Przyjaźń, co spowodowało, że klub zaczął mieć duże problemy finansowe. Podjęto próbę ratowania zespołu, ale nie udało się przeprowadzić fuzji z ówczesną Stalą Poręba. Wartę przejął TKKF Stadion Este, ale był to jedynie chwilowy ratunek dla sekcji, która w 1997 roku została ostatecznie rozwiązana.
Ligowa siatkówka powróciła do Zawiercia dopiero po 14 latach. W 2011 roku z inicjatywy grupy pasjonatów, do której należał Kryspin Baran, założony został Klub Sportowy Aluron Warta Zawiercie, który nazwą nawiązywał do siatkarskich tradycji z XX wieku. Trenerem został Paweł Kozłowski, były zawodnik Warty, a w składzie znaleźli się zawodnicy w większości związani z powiatem zawierciańskim. Aluron Warta zaczęła rywalizację od IV ligi, ale szybko pięła się po kolejnych szczeblach. Po zaledwie trzech latach wywalczyła prawo walki o awans do I ligi, wygrywając grupę 6 II ligi, a następnie turniej półfinałowy w Ropczycach. W turnieju finałowym Aluron Warta pokonała Caro Rzeczyca i Victorię PWSZ Wałbrzych, a w decydującym o awansie meczu okazała się lepsza od Karpatów MOSiR KHS Krosno (3:1).
Debiutancki sezon 2014/2015 na zapleczu PlusLigi zawiercianie rozpoczęli pod wodzą Alberta Semeniuka, ale w listopadzie 2014 roku doszło do zmiany na stanowisku trenera. Nowym szkoleniowcem został Dominik Kwapisiewicz. W tym samym czasie do sponsorów tytularnych dołączyła firma Virtu, a klub zmienił nazwę na Aluron Virtu Warta Zawiercie. Po nieudanym starcie zespół pod wodzą Kwapisiewicza zapewnił sobie bezpieczne utrzymanie i w debiucie zakończył I ligę na 10. miejscu. W kolejnym sezonie drużyna z Jury Krakowsko-Częstochowskiej wypadła lepiej i po raz pierwszy awansowała do fazy play-off. W ćwierćfinale przegrała jednak 0:3 i 2:3 z SMS-em PZPS Spała (którego skład tworzyli późniejsi mistrzowie świata juniorów) i ostatecznie zajęła 6. miejsce.
Przełomowy okazał się sezon 2016/2017. Aluron Virtu Warta fazę zasadniczą I ligi zakończyła na 2. miejscu. W play-offach najpierw dwukrotnie pokonała Krispol Września, a następnie dwa razy zwyciężyła w starciach ze Stalą Nysa. W finale zespół z Zawiercia spotkał się ze Ślepskiem Suwałki. Potrzebne było aż pięć spotkań, aby wyłonić zwycięzcę, który powalczy o awans do PlusLigi. W ostatnim meczu drużyna Kwapisiewicza wygrała w Suwałkach po tie-breaku i wywalczyła prawo do gry w barażach z utytułowanym AZS-em Częstochowa. W rywalizacji do trzech zwycięstw zawiercianie pokonali rywali stosunkiem meczów 3-1 (3:0, 1:3, 3:2, 3:0) i wywalczyli historyczny awans do PlusLigi.
W najwyższej klasie rozgrywkowej Jurajscy Rycerze debiutowali pod wodzą Emanuele Zaniniego, a Kwapisiewicz został jego asystentem. Po raz pierwszy w historii klubu w składzie pojawili się zagraniczni zawodnicy: Brazylijczyk Hugo de Leon Guimarães, Japończyk Taichiro Koga, Słowak Matej Pátak i Amerykanin David Smith. W pierwszym sezonie Aluron Virtu Warta była skazywana na ciężką walkę o utrzymanie, tymczasem zakończyła fazę zasadniczą na 10. miejscu, a całe rozgrywki o pozycję wyżej, pokonując Cerrad Czarnych Radom w Złotym Secie.
Latem doszło do kolejnej zmiany na stanowisku trenera. Został nim Mark Lebedew, a asystentem pozostał Dominik Kwapisiewicz. W 2019 roku zawiercianie przebojem wdarli się do krajowej czołówki. Najpierw, po zwycięstwie 3:1 w Radomiu, po raz pierwszy awansowali do turnieju finałowego Pucharu Polski. W półfinale przegrali 1:3 z późniejszym zwycięzcą, ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Rundę zasadniczą sezonu 2018/2019 PlusLigi Jurajscy Rycerze zakończyli na 4. miejscu i awansowali do fazy play-off. Tam w ćwierćfinale ponownie okazali się lepsi od Cerrad Enea Czarnych Radom (2-1 w meczach) i awansowali po raz pierwszy w historii do czwórki. W półfinale zmierzyli się z ZAKSĄ Kędzierzyn-Koźle. Aluron Virtu Warta sensacyjnie zwyciężyła na wyjeździe 3:1, a w rewanżu prowadziła przed własną publicznością 2:0. Faworyzowani przeciwnicy odwrócili jednak losy rywalizacji, a kilka dni później u siebie postawili kropkę nad i. Zawiercianom pozostała walka o brązowy medal z Jastrzębskim Węglem. W dwóch pierwszych meczach, które miały dramatyczny przebieg, przegrali 2:3, a w trzecim spotkaniu rywale nie dali już sobie urwać żadnego seta. 4. miejsce na koniec sezonu i tak było najlepszym rezultatem w historii klubu i zagwarantowało jednocześnie prawo debiutu w europejskich pucharach.
W lipcu 2019 roku klub pozyskał nowego sponsora tytularnego – CMC Poland i do nowego sezonu przystąpił pod nazwą Aluron Virtu CMC Zawiercie, z której ze względów regulaminowych zniknął człon Warta. Jurajscy Rycerze w grudniu zadebiutowali w Pucharze Challenge i w 1/16 finału dwukrotnie pokonali innego debiutanta, bułgarski Hebar Pazardżik. W kolejnej rundzie u siebie pokonali bardzo wyraźnie Spor Toto Ankara 3:0, ale w Turcji rywale odrobili straty, wygrywając 3:1, a następnie zwyciężając w Złotym Secie 15:13. Po tej porażce z funkcją trenera pożegnał się Mark Lebedew, a zastąpił go jego dotychczasowy asystent, Dominik Kwapisiewicz. Pod jego wodzą drużyna rozegrała tylko 5 spotkań, ponieważ w marcu wybuchła pandemia koronawirusa i sezon ligowy został przerwany, a następnie zakończony na dwie kolejki przed końcem fazy zasadniczej. W tym momencie zespół z Zawiercia, który pozostawał w grze o awans do play-offów, zajmował w tabeli 10. pozycję.
Do kolejnych rozgrywek, w związku z wycofaniem się firmy Virtu ze sponsoringu, drużyna przystąpiła już pod nazwą Aluron CMC Warta Zawiercie i pod wodzą utytułowanego czarnogórskiego trenera, Igora Kolakovicia. Sezon 2020/2021 należał do wyjątkowo trudnych, bo po raz pierwszy trzeba było radzić sobie z zakażeniami koronawirusem, wynikającymi z nich spadkiem dyspozycji i ciągłym przekładaniem spotkań, a także grą w nietypowych warunkach przy pustych trybunach. Początek był niezwykle udany, ale po przerwie spowodowanej COVID-19 drużyna nie zdołała już odnaleźć dyspozycji z pierwszych spotkań. Mimo tego po raz drugi w historii klubu awansowała do Final Four Pucharu Polski, rozgrywanego tym razem w hali Suche Stawy w krakowskiej Nowej Hucie. W półfinale po emocjonującym i wyrównanym meczu Jurajscy Rycerze ulegli w tie-breaku Grupie Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle, która dzień później zdobyła trofeum. Z późniejszym zwycięzcą Aluron CMC Warta odpadła też w play-offach PlusLigi. Po zajęciu 7. miejsca na koniec fazy zasadniczej trafiła na Jastrzębski Węgiel, który okazał się lepszy w obu meczach, a następnie zdobył mistrzostwo Polski. Zawiercianie sezon zakończyli natomiast na 8. miejscu, przegrywając w Złotym Secie ze Ślepskiem Malow Suwałki.
Historyczny sukces przyszedł rok później. Aluron CMC Warta Zawiercie została wzmocniona siatkarzami o uznanej marce na arenie międzynarodowej: dwukrotnym mistrzem świata, Dawidem Konarskim, medalistą olimpijskim, Facundo Conte i mistrzem Europy, Urošem Kovačeviciem. W trakcie sezonu drużyna zmagała się z wieloma problemami zdrowotnymi i musiała w kilku meczach radzić sobie bez nominalnego rozgrywającego, przez co w walce o kolejny awans do turnieju finałowego Pucharu Polski stała na straconej pozycji. Mimo tych przeciwności Jurajscy Rycerze zakończyli fazę zasadniczą na 4. miejscu, a w ćwierćfinale zrewanżowali się Asseco Resovii Rzeszów za pucharową porażkę i wygrali oba mecze. W półfinale postraszyli natomiast późniejszych zdobywców potrójnej korony, Grupę Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. Po zwycięstwie w pierwszym meczu 3:1, w dwóch kolejnych lepsi byli jednak rywale, a Aluron CMC Warcie pozostała walka o najniższy stopień podium. Żółto-zieloni po niezwykle dramatycznej rywalizacji trzykrotnie pokonali PGE Skrę Bełchatów (3:2, 2:3, 3:0 i 3:2) i zdobyli pierwszy w historii klubu brązowy medal PlusLigi. Dzięki temu wywalczyli też prawo udziału w Lidze Mistrzów.
W debiutanckim sezonie w gronie 20 najlepszych drużyn Europy drużynę poprowadził już nowy trener, Michał Winiarski, który zastąpił w tej roli Igora Kolakovicia. Siatkarze z Zawiercia w fazie grupowej trafili na trudnych rywali: Berlin Recycling Volleys, Halkbank Ankara oraz Hebar Pazardżik. Wygrali 3 z 6 rozegranych meczów, zajmując 3. miejsce w tabeli, ale z najlepszym bilansem spośród wszystkich grup. Pozwoliło to na rywalizację w repasażach o ćwierćfinał rozgrywek w bratobójczym starciu z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle. W dwumeczu lepsza okazała się drużyna z Opolszczyzny. W pierwszym spotkaniu wygrała 3:0 i chociaż w rewanżu przegrała 2:3, to dwa wygrane wystarczyły do awansu kędzierzynian, którzy ostatecznie wygrali całe rozgrywki.
W sezonie 2022/2023 PlusLigi Aluron CMC Warta zakończyła fazę zasadniczą jako wicelider tabeli, co było najlepszym rezultatem w historii klubu. W międzyczasie po raz trzeci wzięła także udział w turnieju finałowym TAURON Pucharu Polski, który rozegrany został w krakowskiej TAURON Arenie. Musiała tam jednak radzić sobie bez chorego podstawowego rozgrywającego, Miguela Tavaresa, i rywalizację zakończyła na półfinale, przegrywając z Grupą Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 0:3. W fazie play-off drużyny również nie ominęły problemy zdrowotne, które dotknęły obu podstawowych przyjmujących – najpierw Bartosza Kwolka, a później również Uroš Kovačevicia. W ćwierćfinale rozgrywanym po raz pierwszy od 9 lat do trzech zwycięstw żółto-zieloni prowadzili z Indykpolem AZS-em Olsztyn 2-0, ale przegrali oba mecze wyjazdowe i awans zapewnili sobie dopiero po zwycięstwie 3:1 w decydującym starciu, obfitującym w mnóstwo emocji i zwrotów akcji. W półfinale Jurajscy Rycerze ulegli Jastrzębskiemu Węglowi stosunkiem meczów 0-3. Jak się później okazało, rywale w cuglach zdobyli mistrzostwo Polski, w dziewięciu starciach tracąc tylko 5 setów – w tym trzy z nich w Zawierciu. Rywalizacja o 3. miejsce z Asseco Resovią Rzeszów była zacięta. Rywale w czwartym spotkaniu prowadzili już 2:0 i brakowało im tylko seta do medalu, ale zespół Michała Winiarskiego, niesiony głośnym dopingiem własnej publiczności, odwrócił losy meczu. W decydującym starciu w Rzeszowie gospodarze wygrali jednak 3:0, a Aluron CMC Warta zakończyła tym samym sezon na 4. pozycji, gwarantując sobie trzeci w historii występ w europejskich pucharach.
Sezon 2023/2024 przyniósł największe sukcesy w historii naszego klubu. Jurajscy Rycerze dotarli do ćwierćfinału Pucharu CEV. Zmierzyli się w nim z Asseco Resovią Rzeszów. Pierwszy wyjazdowy mecz przegrali 0:3, ale w domowym starciu odrobili straty wygrywając bez straty seta i doprowadzając do Złotego Seta. Niestety, lepsi okazali się w nim rywale z Rzeszowa, którzy wygrali 15:11. Jeszcze lepiej zawiercianie poradzili sobie na krajowym podwórku. Najpierw zameldowali się w turnieju finałowym TAURON Pucharu Polski, który ponownie rozgrywany był w krakowskiej TAURON Arenie. W półfinale podopieczni Michala Winiarskiego pokonali bez straty seta Projekt Warszawa. W finale zmierzyli się natomiast z Jastrzębskim Węglem, który pokonali 3:1 i po raz pierwszy w historii zdobyli Puchar Polski. MVP turnieju został Miłosz Zniszczoł. Aluron CMC Warta Zawiercie dotarła także do finału PlusLigi, a jej rywalem został Jastrzębski Węgiel. Rywalizacja o mistrzostwo Polski trwała trzy spotkania. W pierwszym lepsi byli jastrzębianie (3:0), ale kilka dni później w wyjazdowym starciu Jurajscy Rycerze postawili się przeciwnikowi. Wygrali 3:1 i sprawili, że o tym, do kogo powędruje złoty medal mistrzostw Polski decydowało trzecie starcie, w którym szalę zwycięstwa na swoją stronę przechylił Jastrzębski Węgiel (3:1). Aluron CMC Warta Zawiercie została wicemistrzem Polski, co jest jej najlepszym rezultatem w dotychczasowej historii klubu.
Zdobycie Pucharu Polski zagwarantowało żółto-zielonym udział w AL-KO Superpucharze Polski. Mecz został rozegrany 25 września 2024 roku w katowickim Spodku. O trofeum walczyli z mistrzem Polski, Jastrzębskim Węglem. Po pięciosetowym thrillerze ze zwycięstwa cieszyli się siatkarze z Jury Krakowsko-Częstochowskiej, którzy w tie-breaku pokonali swoich przeciwników 23:21.
Opracowała: Paulina Musialska w oparciu o materiały dostarczone przez Mariana Gajdę